Dzień 1 i 2 (sobota, niedziela)

wpis w: 2004 - Lidzbark, Galeria | 0

Sobota 26.06
lidzbark575Pierwszy dzień rozpoczął się po obiedzie wzajemnym poznaniem się przewodników, trenerów i psów. Przewodnicy i psy pokazywali swoje umiejętności pracy na lądzie i w wodzie. Chodziło o przygotowanie planu ćwiczeń dostosowanych do poziomu umiejętności grupy. 
Sprawdzaliśmy: chodzenie psa przy nodze na smyczy i bez niej, aportowanie przedmiotu wrzuconego do wody, przynoszenie przedmiotu podanego przez pozoranta z wody i z łodzi.

 

 

lidzbark587lidzbark582

lidzbark570lidzbark574
Wieczorem nastąpiło podsumowanie dnia wraz z omówieniem ćwiczeń zaplanowanych na niedzielę

Niedziela 27.06

Zajęcia w niedziele odbywały się w dwóch etapach :

Do południa zajęcia odbywały się na lądzie.
Ćwiczenia prowadzone przez Nicole miały za zadanie tzw. “team – building” -miały za zadanie sprawdzenie hierarchii w parach niuf – przewodnik.
Nicole zaproponowała następnie ćwiczenia mające na celu wyrobienie nawyku holowania tonącego za przegub dłoni – zadanie polegało na “prowadzeniu” przewodnika właśnie za przegub dłoni, co przecież bardzo często jest przez “standardowych” właścicieli psów karcone.
Każde nowe ćwiczenie jest przez Nicole poprzedzone wprowadzeniem poprzez prezentację zadania przez jej psy i jej współpracowników. Nie trzeba dodawać, iż są one rewelacyjnymi psami – ratownikami…
Dodatkowo ćwiczenie to zawierało również wpojenie nawyku opływania tonącego – po uchwyceniu aportu podawanego przez pozoranta pies musi go obiec ( docelowo opłynąć ) i powrócić z tonącym do brzegu.

Po południu zajęcia odbywały się już w wodzie.
Początkowo pięcioosobowe ( a może pięciopsowe :o))) ) grupy pływały w jeziorze pod czujnym okiem całej czwórki naszych niemieckich instruktorów. Tu ważna uwaga : cała czwórka bardzo czujnie nas wszystkich obserwuje ( i co ważne , bardzo dyskretnie ), co powoduje, iż mają na nasz temat bardzo trafne i wnikliwe uwagi.
Następne zadanie polegało na próbie podjęcia aportu od przewodnika, a następnie na próbie podjęcia aportu od pozoranta, co dla niektórych kochanych niufów było już małym kłopotem.

Wieczorem spotkanie po kolacyjne zaowocowało kilkoma wnioskami.
– Wszystkie teamy są bardzo dobrym materiałem na świetnych ratowników.
– Każdy z psów ma niesamowity zapał dom pracy, ale oczywiście są pomiędzy nimi pewne różnice. I tak np. niufy “żywockie” oraz Gwarantowany Gawrosz oraz IOCA są niesamowitymi zapaleńcami i najchętniej wyciągałyby z wody dokładnie każdego, kto tylko wyda w wodzie jakiś dźwięk bądź wykona jakikolwiek ruch sprawiający wrażenie próby wezwania pomocy.
Reszta piesków wykonuje polecenia dużo spokojniej, co nie znaczy, że słabiej bądź mniej perfekcyjnie.

To tyle po drugim dniu ćwiczeń.

Pozdrowienia

Jurek od HUGO

więcej zdjęć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *