Umówiłam się z p. weterynarz ze schroniska, że zabieram go przy okazji mojego wyjazdu do Zgierza. Niestety później dowiedziałam się, że niufek absolutnie nie nadaje się do bloku, bo praktycznie nie chodzi, a przynajmniej ma z tym olbrzymie kłopoty :(.
Wczoraj zadzwoniłam tam, żeby sprawdzić stan jego zdrowia i zapytać o zachowanie i ewentualne leczenie, gdyż Ania Cukierska i Iza Paryjczak były mocno zaangażowane w szukanie mu domu i wtedy dowiedziałam się, że pewna pani dowiedziała sie o nim z e-maila i po niego przyjeżdża.
O 17:00 zadzwoniła do mnie pani weterynarz z cudowną informacją – NIUFEK POJECHAL DO DOMU :)))))))))))))))))))
Niestety nie wiemy, kto go zabrał, ale cieszę się, że dostanie własna miskę i ciepły kąt.
NAJNOWSZE WIEŚCI: niufka zabrała p. Barbara Bawej, osoba wspaniała, o wielkim sercu dla zwierząt, u której opuszczony niufek nie tylko znalazł troskliwą opiekę, ale także szczęśliwy dom, który zawsze już będzie jego własnym i do tego ma innego niufka do towarzystwa.
BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TAK SZYBKĄ REAKCJĘ.
Dodaj komentarz