Wiatraki dzień po dniu

wpis w: 2010 - Wiatraki k. Olsztynka | 0

nie szalej Kobieto!

Gosia z Elką i Magdą załatwiały jak pamiętam pogodę!
I nie rób pudru!
A po drugie, jaka praca wodna!?
Obiecałaś drinka!!
A nie do roboty…
Aż strach tam jechać :-))
I gdyby co Agusiu!
Mamy z Pakości przynajmniej trzy godziny spóźnienia, bo Mondek w naprawie…
Startujemy z granicy Kujaw i Pałuk około 11:00…

WIATRAKI Piątek 20 sierpniaUwertura

Do ciekawie położonego Ośrodka „Wiatraki” z różnymi przygodami /błądzenie na trasie, usterki pojazdów, objazdy/, od godzin południowych docierali uczestnicy obozu.
Pogoda wymarzona!
Powitania odwiecznych znajomych, nowych znajomych i zdziwione obecnością podobnych sobie nasze Nowofundlandy i nie tylko…
Ponad 80 osób Uczestników z dziećmi
Ponad 40 psów!
Wszystkie domki zajęte!!!
Właściciele OW Wiatraki udostępnili nam ogromną wiatę, przezywaną „stodoła” gdzie o 21:00 spotkaliśmy się wszyscy na tradycyjnym „rozpoczęciu”.
Kto zaliczył nasze dotychczasowe obozy wie, że było to tradycyjne przedstawienie instruktorów, zasad pobytu, podzielenie psów na grupy ćwiczące i różnych innych potrzebnych informacji.
Po naradzie „wojennej” rozeszliśmy się by zakończyć urządzanie domków i spotkania w „sekcjach zainteresowań”…

WIATRAKI Sobota 21 sierpniazaczynamy…

Rzeczywiście, Gosia, Agnieszka, Ela potrafią załatwić również i pogodę!
Wszystkim spało się „po mazursku” tak dobrze, że nikt nie 🙂 przyszedł na poranną gimnastykę, którą miała prowadzić Agnieszka 
Po śniadaniu zaczęły się pierwsze zajęcia, które wywołały wiele emocji u tych z nas, którzy po raz pierwszy uczestniczą w obozie pracy wodnej.
Instruktorzy zmuszeni byli odpowiadać na mnóstwo jak zwykle ważnych pytań.
Psy ostro poszły w wodę bawiąc się aportami, skacząc do wody z pontonów, holując manekina. I tak do południa.
Po południu kolejne zestawy psich ćwiczeń wzbogacone o pracę pociągową, Agility i zajęcia posłuszeństwa.
Wieczorem ognisko z kolacją, kiełbaskami, które nie mogłoby się obejść bez corocznego „pasowania” do nowofundlandziej sekty.
I tutaj za „spirytus movens” wieczoru robiła Agnieszka Kublik, którą wspomógł Andrzej Bełżyński wspomnieniami z wystaw – ogólne wielkie zadowolenie, a szczególnie dzieciaki.
Impreza z zachowaniem „wszelkiej” tradycji tego typu spotkań, zakończyła się baaaaardzo po północy…

WIATRAKI Sobota 21 sierpnianiedziela pracująca…

Po wczorajszym wieczorze rozpoznawczo – zapoznawczym, po dłuuuuuuugich nowofundlandziarzy rozmowach, psiaki od rana w wodzie!! Zachęca do tego wspaniała pogoda /pełne słońce, lekki wiaterek/ wręcz ideał!
Ale jak to mówią! Jaka praca taka rozrywka! Zasłużyliśmy sobie przez cały rok …

FOTY!!!

Ponieważ wciąż mam problemy z dodaniem bieżących fotek, to zapraszam na mojego Facebooka

Obiecuję dodawać na bieżąco 😉

WIATRAKI Poniedziałek 23 sierpnia – szewski poniedziałek…

Po deszczowej nocy, spokojny poranek pełen wypogodzeń, od południa samo słońce, że lepiej wymarzyć nie można.
Psy oczywiście w wodzie, holowanie deski, skoki z pontonu do wody, targanie manekina…
Krótko mówiąc obozowa normalka.
Humory dopisują, czego jestem przykładem będąc sponiewieranym w wodzie przez przemiłe Panie …
Olę, Agnieszkę, Anię, Elkę …
Tak! Wrzuciły mnie w głęboką otchłań Jeziora Maróz!!

Pozwólcie, że dokończę (usprawiedliwiam Prezesa bo od wtorku wciągnięty został w wir pracy bez wytchnienia a potem musiał już jechać… bo Szkoła, bo Rada … no tak 1 września tuż, tuż)

WIATRAKI Wtorek 24 sierpnia – pod znakiem dogo

Witamy nowych gości a raczej domowników – przyjechali Rozwadki, Magda S-W…. dla przyjemności ale tez do pracy. Danusia przedstawiła ciekawy wykład o dogoterapii, a potem komisja przystąpiła do I części certyfikacji na psa terapeutę. Wcale nie było lekko, wygłodniałe misie nie oparły się jedzonku rozłożonemu przed ich nosami.  

Wieczorem dla rozluźnienia spotykamy się przy ognisku, śpiewamy szanty robiąc konkurencję zaproszonemu przez Ośrodek soliście. Ale najwięcej zabawy przyniosła tego wieczoru loteria. Sprzedaliśmy ponad 300 losów, pieniążki trafią do „naszego przytuliska” czyli do p. Ewy. Hit loterii zielone k.. e skarpetki na telefony szły jak bułeczki, a cały ośrodek miał ubaw co niemiara.

WIATRAKI ŚRODA 25 sierpniacd. certyfikacji dogo i wykład o psie w trawie…

Do obiadu niektórzy męczyli się dalej sprawdzając czy ich pies nadaje się do pracy terapeutycznej, a przewodniczący komisji nieubłagany Pan Pedagog nie dał nikomu forów. Pozostali pławili się i skakali, ciągnęli wózki i grzecznie pracowali na torze PT. Odwiedziła nas też Gazeta Olsztyńska i Radio Olsztyn, za co dziękujemy Beatce od Carmen bo to ona ściągnęła na nas tychże paparazzich.

Po kolacji pewna znana nam Pani od prawa przekonywała jak ważnym jest dla właścicieli znajomość tej dziedziny wiedzy mówiła o psach w trawie, a może w prawie, tak tak to było o Prawie!!!!

CZWARTEK 26.08zaczyna się wielkie podsumowanie zdobytej wiedzy….

Dziś zawody o puchar Terranovy, oczywiście zawody w wodzie. Zobaczymy czego się nauczyliśmy. Ale najpierw zawody PT. Pogoda taka sobie. Po wczorajszej ulewie, zimno a woda wzburzona. Nie będzie łatwo. Szczeniaczki super, młodzież też, weteranki jak burza, I – o…. jeden płynie do Szwecji, II – booooosko. Jest nieźle. Komisja (w osobach: Andrzeja B., Ania Str., Łukasz Sz.) pilnie obserwuje zmagania każdego zawodnika.

Po obiedzie Maciek z Dorotą oceniają zawody Agility dla maluchów – tych ludzkich tym razem. Ale fajnie nawet Igorek dzielnie wkracza na tor.

W planach na ten dzień była certyfikacja PP i zawody Agility, ale nikt nie ma już na nie siły. Przesuwamy je na następny dzień.  

PIĄTEK – 27.08Cd. zakończenia

Po śniadanku certyfikacja pracy pociągowej. U… komisja nas zaskoczyła, trasa w całkiem innym miejscu niż szkolenie, no cóż pracować trzeba w każdych warunkach. A teren naszpikowany przeszkodami: tu grzybek, tam korzeń, tam but… oj….

Potem zawody Agility… rany ponad 20 chętnych uczestników. Ale będzie jazda! Komisja z poświęceniem – a leje jak z cebra szybko ocenia całą stawkę bo za chwilkę obiadek a po nim oficjalne zakończenie, rozdanie nagród, dyplomów.

Nie chce sięgam kończyć … nie chce się wyjeżdżać… ale cóż… wszystko co fajne za szybko się kończy. Głowy do góry , ośrodek Wiatraki powita nas za rok, mamy już rezerwację… pilnujcie naszego kalendarza na przyszły rok. Spotkamy się na 1000%.

Dziękujemy za humor, dobre słowa, naukę, pyszne jedzonko, słoneczko i deszcz…. J

Relację napisali : Rychłoo i Małgosia

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *