RADZYŃ 13-14 stycznia 2007

wpis w: 2007 - Radzyń | 0

W sobotę 13 stycznia rano, mimo szalejącej wichury spotkaliśmy się na parkingu ośrodka wypoczynkowo – rehabilitacyjnego „Wiktoria Król” w Radzyniu.

I choć frekwencja słaba, bo daleko, bo zimno, bo kasy nie ma, bo dach zerwało….

Udało nam się zebrać stadko 7 niufów, jeden yoras plus obsługa w ilości sztuk 10 plus jeden prawnik tym razem bez zobowiązań 😉

Plan mieliśmy bogaty : Zawody „Radzyń Obiedence Cup”, trening agility i „lodowy” (z powodu braku lodu przeniesiony na ląd).

Do tego rekonesans na ośrodku, na którym planujemy tegoroczną majówkę.

Przed obiadem zwiedziliśmy ośrodek, zawody przenieśliśmy na „po obiedzie”.

Wszyscy zwarci i gotowi stawili się ze swoimi psami na placu, by stanąć do próby według regulaminu Obiedence klasy 0.

Tylko niepocieszone „Kudłate diabły” zostały w pokoju, by nie przeszkadzać organizatorce i sędzinie J .

A także uczestnikom, bo z nimi nie mielibyśmy szans 😉

Losowanie numerków startowych i wszyscy po kolei wykonują ten sam zestaw ćwiczeń przed trzyosobową komisją sędziowską.

 

Najwięcej radości publiczności sprawiła para Jurek z Shakerem.

 

Po zawodach przystąpiliśmy do treningu „lodowego”, czyli zanoszenia przez psa przedmiotów do osoby, która z braku przerębla kucała pod drzewkiem.

Poszkodowanym był Marcin z braku własnego zwierzęcia do ćwiczenia.

 

Potem przenieśliśmy się na tor agility, gdzie po krótkim treningu rozegrał się konkurs na potęgę skoku.

Bezkonkurencyjna była Aza Norberta i ustanowiła rekord 95 cm.

 

Po tak ciężkim dniu naszym pieskom należała się kolacja i odpoczynek, a my rozpoczęliśmy biesiadowanie przy grillu i świętowanie urodzin Agaty.

W trakcie tej uroczystości odbyło się również uroczyste ogłoszenie wyników i rozdanie nagród zawodów obiedence.

 

Dyskusje przeciągnęły się do póóóźnej nocy, a najlepsza była pogoda, nie wiadomo nawet kiedy ustał wiatr, pojawiły się gwiazdy…

W środku zimy, w połowie stycznia spędziliśmy noc na tarasie w samych polarach. Ale cóż się dziwić, skoro kwitną stokrotki.

 

Następnego dnia rano szybkie śniadanko, żeby przed obiadem przeprowadzić kolejny trening.

 

Po obiedzie pojechaliśmy kwestować na wrocławski Rynek.

Niestety baterie w aparacie już tego nie wytrzymały.

 

Wyniki:

I miejsce : AZA z Norbertem

II miejsce : HUGO z Magdą

III miejsce : ARON z Kubą

IV miejsce : ALDO z Weroniką

V miejsce : SHAKER ( YORK!!! ) z Jurkiem

VI miejsce : MERLIN z Moniką

PICT0002PICT0004

PICT0007PICT0012

PICT0014PICT0018

PICT0031PICT0032

PICT0088PICT0125

PICT0143PICT0158

PICT0173PICT0174

PICT0190PICT0216

PICT0240aPICT0258a

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *