Ciąg dalszy historii Marysi (czyli Bajki)

wpis w: Znalazły Dom | 0

{phocagallery view=category|categoryid=93|imageid=2592|displayname=0|float=left}Przesyłam Państwu zdjęcia naszej Bajki (Marysi) sprzed pół roku oraz najbardziej aktualne. Chowa się świetnie, jest bardzo przyjacielska, zrównoważona, grzeczna i przywiązana do domu. na zdjęciach jest z siedmiomiesięcznym Felkiem (basset). Mimo, że jest wysterylizowana ok. półtora roku temu – pięknie się nim opiekuje.

W pierwszych miesiącach pobytu – dała nam jednak niezłą szkołę. Na przykład notorycznie pokonywała wszystkie, najbardziej wymyślne przeszkody i opróżniała do czysta lodówkę – bez względu na ilość znajdującego się tam jedzenia. Sądzimy, że tak dalece straciła poczucie bezpieczeństwa (czteroletni pies i trzeci właściciel), że po prostu najadała się na zapas.

Dopóki ktoś z nas był w domu, była spokojna. Pozostawiona sama – rozpaczliwie próbowała pokonać okna i drzwi, efektem czego była totalna demolka salonu za każdym wyjściem – wyjęte ubrania z szaf i do wymiany drzwi wyjściowe z domu. Tak naprawdę wyciszyła się dopiero po około pół roku.

Szaza – brązowa nowofunlandka wzięta z schroniska pod Mszczonowem była spokojniejsza. Może dlatego, że nigdy nie miała prawdziwego domu, może dlatego, że była o dwa lata od Bajki młodsza a może i dlatego, że od początku była bardzo ciężko chora na serce. Gdy ją wzięliśmy, miała już pierwszą wodę w płucach. Ratowaliśmy ją przez dwa lata. Była to, niestety, genetyczna wada serca. Mamy satysfakcję, że przez te dwa lata miała pełny komfort życia (nie powtarzały się zapaści ani obrzęk płuc, miała spokój i naszą miłość). Chyba wiedziała o tym, bo jak żaden inny nasz pies – reagowała na nasz nastrój w domu. Niestety, jej serduszko starzało się o wiele szybciej od jej organizmu.

Bajka (Marysia) ma teraz sześć lat – nie ma z nią żadnych problemów, choć nie wiemy jak zareagowałaby gdyby pojechała z nami na wczasy i została na kilka godzin sama w pokoju hotelowym. Mogłyby odezwać się dawne lęki. Dlatego nie fundujemy jej takich atrakcji.

Pozdrawiamy wszystkich miłośników niufów i nie tylko.

Lidia i Piotr

{phocagallery view=category|categoryid=93|limitstart=0|limitcount=0|displayname=0}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *