Warsztaty… znów mamy warsztaty….

28 sierpnia 2015 r. – piątek – dzień certyfikacji.

No cóż. „Nadejszła wiekopomna chwiła”. Dziś certyfikacja. Zgodnie z tradycją pogoda raptownie się popsuła, mamy przelotne acz dość silne opady deszczu, wieje wiatr i zrobiło się chłodno. Nie może być inaczej. Niektórzy pewnie pamiętają aurę z Czaplinka czy Otmuchowa. Tym razem nie jest na szczęście aż tak źle. Do certyfikacji przystępuje 26 psów we wszystkich klasach. Sędziuje Bernard Pouvesle. Z ilości psów wynika, że egzamin będzie trwał … do 19.30 – wliczając przerwy na obiad i odpoczynek. Ale wszyscy się bardzo sprężają. Kończymy tuż przed obiadem. Na szczęście bo zimno, oj zimno.

Wieczorem – loteria i licytacja przedmiotów ofiarowanych na cel statutowy Stowarzyszenia Terranova z których środki będą przeznaczone na pomoc psom potrzebującym wsparcia ze strony Terranovy. Dzień był zimny, ale wieczór wręcz gorący. 130 kilka losów rozeszło się jak świeże bułeczki, trzeba było dorabiać kilkanaście. Licytacja – ha Christie czy Sotheby – mogliby się u nas uczyć. Jeszcze chwila a zlicytowalibyśmy ośrodek. Pozostało jednak na tym, że ktoś wylicytował oryginalną puszkę Pilznera ofiarowaną przez naszych czeskich przyjaciół, ktoś inny pojedzie na romantyczny weekendowy wypad do Pragi (bynajmniej nie tej warszawskiej !), ktoś popstryka zdjęcia swoim psom nowiutkim aparatem, a najważniejsze, że dzięki uzyskanym pieniążkom będzie można pomóc jakiemuś porzuconemu niufowi. Serca psiarzy są wielkie!


 IMG 6176s

 IMG 6171s

IMG 6217s

  1190715s  P1050095s
 P1050276s  IMG 7312s

Zostaw Komentarz