Nowofundland w rodzinie – okres dorastania, podstawy szkolenia

wpis w: Wychowanie | 0

Nowofundland, jak inne molosy, dorasta dość późno – okres osiągnięcia pełnego rozwoju może trwać nawet do czwartego roku życia psa. Niezależnie od tego należy jak najwcześniej zacząć wychowywać go, aby pomóc mu znaleźć właściwe miejsce w hierarchii rodziny, którą nowofundland traktuje jak swoją sforę, bez której nie potrafiłby żyć.

Przed przystąpieniem do podstawowego szkolenia wskazane jest niedopuszczenie do utrwalenia się złych nawyków, szczególnie tych o charakterze dominacyjnym. Najczęstszym z nich jest skakanie na ludzi, które bywa błędnie oceniane przez właścicieli jako przejaw jedynie radości psa przy powitaniu, a nie wyraz dominacji i dlatego niezbyt często jest zwalczane. Oduczenie psa skakania wymaga konsekwentnego ignorowania takiego zachowania, a w przypadku bardziej upartych psów ostrego skarcenia głosem. Drugim objawem dominacji może być uporczywe podawanie łapy, co przyswajają sobie łatwo już szczeniaki. W psiej mowie ciała podanie, a właściwie oparcie łapy oznacza dążenie do rządzenia. W wypadku oparcia łapy np. na karku innego psa będzie to wyraz dominowania nad nim, a oparcie łapy na ręce swojego pana będzie świadczyło o próbie podporządkowania go sobie! Natarczywemu podawaniu łapy przez psa możemy zapobiec udając, że nie dostrzegamy jego zachowania i w żadnym wypadku nie chwaląc go za takie dzialanie. Podawanie łapy możemy tolerować u dorosłego, dobrze ułożonego psa, jeżeli będzie podawać łapę tylko na nasze życzenie, w ściśle przez nas zaplanowanych sytuacjach – np. mój nowofundland na komendę “poproś” wyciąga łapę. Szczeniaki często łapią ostrymi ząbkami nasze ręce lub ubranie. Powstrzymać je można od tego udając groźne, ostrzegawcze warknięcie (podobny sygnał daje niesubordynowanemu szczeniakowi suka), lub, jeżeli to nie pomaga można złapać pieska za skórę na karku i potrząsnąć z komendą “nie wolno!”. Możemy ograniczyć powstawanie złych przyzwyczajeń przez zapewnienie pieskowi odpowiedniej do jego wieku porcji ruchu, należy jednak unikać zabaw siłowych, polegających na rywalizacji psa z opiekunem. Pies nie może wymuszać na nas zabawy – czas zabawy z psem powinien wybierać właściciel. Z chwilą przybycia do naszego domu szczeniak musi mieć wyznaczone miejsce do spania i wypoczynku; nie należy pozwalać mu spać w łóżku opiekuna. Karmienie psa musi odbywać się o określonych porach i w przeznaczonym do tego miejscu, nigdy przy stole domowników.
Podstawowe szkolenie szczeniaka możemy zacząć od nauki siadania na rozkaz. Należy stanąć twarzą do psa i pokazując mu smakołyk przesuwać go nad jego głową w kierunku ogona wydając polecenie “siad” i jednocześnie lekko naciskając zad psa. Za prawidłowo wykonane zadanie (początkowo z naszą pomocą) nagradzamy psa. Pies zwykle uczy się wykonywać ćwiczenie już po kilku dniach. Należy pamiętać, aby w trakcie nauki nie zmieniać polecenia “siad” na jakieś inne słowo, np. “usiądź”. Kolejnym ćwiczeniem jest nauka warowania. Siedzącemu psu pokazujemy smakołyk, trzymając go tuż przed pyszczkiem, a drugą rękę kładziemy na karku psa. Mówiąc “waruj” opuszczamy smakołyk naciskając jednocześnie kark psa – gdy pies pozwoli się położyć nagradzamy go. Ćwiczenie wymaga cierpliwości – początkowo nagradzamy pieska nawet za niewielkie pochylenie głowy i stopniowo dochodzimy do momentu prawidłowego wykonania ćwiczenia.
Powinniśmy jak najwcześniej przyzwyczaić szczeniaczka do noszenia obroży i chodzenia na smyczy, ponieważ jest to wstęp do nauki chodzenia przy nodze. Przystępując do tego rodzaju szkolenia ustawiamy psa po swojej lewej stronie i prowadzimy go na smyczy mówiąc “równaj” i szarpiąc smyczą do tyłu, jeżeli pies wysuwa więcej niż głowę przed swojego pana. Za prawidłowe zachowanie chwalimy i nagradzamy smakołykiem.
Następnie powinniśmy nauczyć naszego pupila pozostawania na rozkaz w określonym miejscu. Początkowo wygodniej jest prowadzić ćwi czenie z pomocnikiem, któ ry przytrzymuje psa w miejscu po wydaniu przez przewodnika komendy “siad, zostań” i pokazaniu psu smakołyka. Przewodnik oddala się kilka kroków, a następnie wraca do siedzącego psa i nagradza go. Należy stopniowo zwiększać odległość, na którą oddala się przewodnik i próbować wykonywać ćwiczenie bez pomocnika. Według moich doświadczeń można doskonale obyć się bez pomocnika jeżeli nowofundland jest psem zrównoważonym (a większość psów tej rasy posiada tę cechę) i nawiązał już dobry kontakt z właścicielem. Ja połączyłam to ćwiczenie z nauką czekania psa przed drzwiami dopóki nie wejdę do domu pierwsza. Wydawałam komendę “zostań, czekaj” przy otwieraniu drzwi i powstrzymywałam psa ręką lub zamykałam przed nim drzwi gdy próbował wejść pierwszy i dopiero po chwili zapraszałam go do środka. Nowofundland jest psem inteligentnym i często po prostu wyczuwa instynktownie czego od niego żądamy. Po kilku powtórzeniach ćwiczenia mój Kazan czekał spokojnie nawet przy szeroko otwartych drzwiach i dopiero na moje słowa: “chodź, proszę” przekraczał próg mieszkania i tak jest do dzisiaj, chociaż minęło już kilka lat od “psiego przedszkola”. Pamiętam, że kiedyś niechcący użyłam innych słów zaproszenia psa do domu – wtedy popatrzył na mnie zdziwiony, zrobił z wahaniem jeden krok i zatrzymał się. Wszedł dopiero po usłyszeniu znanej sobie komendy. Po opanowaniu tego ćwiczenia nie było już problemu z zastosowaniem polecenia “zostań, czekaj” w otwartym terenie.
Inne etapy szkolenia nowofundlanda i problemy z nim związane przedstawię w kolejnym artykule.

Zostaw Komentarz