Karanie i nagradzanie psa

wpis w: Wychowanie | 0

Do mnie najbardziej przemówiła teoria Roya Huntera:
To OCZYWISTE, że TRZEBA karcić!
Ja najbardziej lubię używać do tego gazety zwiniętej w rolkę. Najlepiej jak gazety leżą w różnych miejscach w domu, bo wtedy szybko weźmiemy ją do ręki jak pies zrobi coś nie tak.
Więc następnym razem Twój pies zrobi coś nie tak, albo nie będzie Ciebie słuchał, weź szybko gazetę i uderz się parę razy w głowę mówiąc: Kiepski nauczyciel, kiepski nauczyciel, kiepski ….”

Bo za cóż karzemy psa? Za to, że robi coś, czego nie akceptujemy.
Największym błędem początkujących jest przyporządkowywanie zachowań psa do naszego, ludzkiego sposobu myślenia i zachowań. A pies myśli i zachowuje się zupełnie wg. innych kryteriów. W naszym kochanym piesku, misiu, puszku i szczeniaczku mieszka (jeśli chodzi o sposób odbierania świata i reakcje) wilk. Przeważająca większość psów będzie próbować dominować, polować, zdobywać. Taka jest natura psa-wilka. Przeważająca większość, bo zawsze są wyjątki od reguły – odchylenia od normy naturalne (osobnicze) lub nabyte (chorobliwe lub wywołane silnymi przeżyciami).
Dlatego do każdego psa należy podejść indywidualnie i żadna teoria, książka czy rada „sąsiadki” nie jest idealna. Każdy z nas musi znaleźć swoją drogę z psem i podążając nią buduje powiązanie z czworonogiem. Jednym z podstawowych elementów tego współistnienia jest założenie, że to człowiek rządzi w tym zespole, a nie odwrotnie.
Choć wielokrotnie możemy zaobserwować jak człowiek nie radzi sobie z tą rolą:
Jednym z przykładów jest sytuacja gdy właściciel ugania się za psem, który postanowił się jeszcze trochę pobawić z innymi psami. Jak już uda się mu go złapać, pierwsze co robi to krzyczy na psa, szarpie, nawet smyczą przyłoży. I pewnie jest przekonany, że właśnie oducza psa uciekania od siebie. Pies natomiast upewnia się tylko, że jak jego pan jest przy nim to jest mało przyjemnie, następnym razem będzie bardziej uważał by się nie dać złapać. Często też psy obrywają od swoich właścicieli za to, że nie przyszły natychmiast. Ale przecież przyszły!

Następnym dobrym przykładem może być gryzienie mebli. Szczeniak często z nudów zabiera się za obgryzanie nóg od taboretów albo butów. Właściciel podchodzi i  krzyczy albo bije i szczeniak oczywiście przestaje. Człowiekowi wydaje się, że nauczył już psa, a tymczasem szczeniak za chwilę znów wraca do obgryzania i znowu obrywa. Jedyne czego nauczyliśmy w ten sposób psa, to lęku przed nami i że nie należy ogryzać taboretu w naszej obecności. Z czasem wielu właścicieli pogłębia ten lęk, bijąc i robiąc psu awantury po powrocie do domu, za np. rozwleczone po mieszkaniu buty, ubranie czy inne przedmioty.

Do ukształtowania hierarchii w stadzie ludzie – pies jedną (lecz nie jedyną) z podstaw jest karanie i nagradzanie psa. Kolejnym błędem ludzi jest brak wiedzy o tej dziedzinie i niewłaściwe używanie narzędzi, jakimi są kary i nagrody.
Większość z nas słyszała, widziała, lub nawet używała takich narzędzi jak pokarm, smycz, obroża, kolczatka, taśma, obroża elektryczna, kliker, dyski treningowe, klatka, skrzynia, piłeczki, pluszowe misie, piszczące zabaweczki a nawet koła ratunkowe.
I przeważająca większość nawet, jeśli ich używa to nie zna zasady ich działania. Jak w każdej dziedzinie tutaj również określona została naukowa systematyka narzędzi.
Do osiągnięcia innych celów, dla różnych psów używa się różnych narzędzi. Jednak stałe są zasady i pewna teoria pracy nimi. Błędne używanie ich zawsze powoduje ugruntowanie złych zachowań naszych psów.
Dla innych psów używamy obroży a dla innych kolczatki, czy obroży elektrycznej. I kryteriumnie jest tu tylko cel (np. czy pies ma ratować czy służyć do obrony), ale i predyspozycje konkretnej rasy (inaczej motywuje się Stafforda, inaczej Nowofundlanda).
Ale jeden element jest wspólny – elementy te są tylko narzędziami do przekonania psa, aby to lepiej robił. W teorii nazywa się to wzmocnieniem.
Wzmacniamy nasz sygnał dawany psu o poleceniu, które ma wykonać. Poleceniem (siłą sprawczą) jest najczęściej rozkaz słowny lub gest, wzmocnieniem impuls fizyczny – pociągnięcie, dźwięk a nawet impuls elektryczny.
I tu doszedłem do kontrowersyjnego tematu używania narzędzi – np. wstrząsu elektrycznego kontra dyski treningowe (tylko delikatny dźwięk). Narzędzia radykalne (silne) kontra łagodne (soft). W ciągu wielu lat naszej praktyki szkoleniowej byliśmy świadkami oraz praktycznie próbowaliśmy większość dostępnych narzędzi. I niestety (dla tych, którzy są przekonani o wyższości jednej metody nad drugą) właściwe użycie narzędzia ma skutek identyczny. Dlatego nie ma potrzeby używania radykalnych narzędzi, jakimi są szoki elektryczne, jeżeli kliker i dyski treningowe co najmniej tak samo działają. Dlatego też Amerykańska grupa K9 szkoli psy klikerem, Jeden z znanych nam poznańskich nowofundlandów policyjnych od obozu w Lidzbarku również jest szkolony metoda klikerową, a ta metoda odnosi dobry skutek. Dyski treningowe w zastosowaniu do innego poznańskiego ratowniczgo psa policyjnego przyniosły zdecydowanie lepszy skutek niż dotychczas stosowane metody bardziej radykalne.
Problemem jest prawidłowe użycie każdego z tych narzędzi. Łatwiej niedoświadczonemu szarpnąć psa, niż w właściwym momencie i w ściśle określony sposób nauczyć się używać klikera. A źle użyty kliker powoduje nauczenie psa reakcji zupełnie innej niż pożądanej. Stąd być może wrażenia wielu ludzi o wyższości np. kolczatki nad dyskami treningowymi.

 

Wracając do teorii – prócz wzmacniania istnieje pojęcie wygaszania. I kolejny podział w ramach obu grup – na pozytywne i negatywne (ujemne):
1. wzmacnianie pozytywne, czyli każda konsekwencja zachowania, która powoduje zwiększenie się prawdopodobieństwa powtórzenia się tego zachowania w przyszłości (czynnik, którego pies pragnie jak najwięcej).
np. pies dostaje nagrodę w chwili, gdy usiądzie – zwiększa to szansę na ponowne siadanie psa.
2. pozytywne wygaszanie nazywane potocznie karą, czyli każda konsekwencja zachowania, która zmniejsza prawdopodobieństwo pojawienia się tego zachowania w podobnych warunkach w przyszłości.
np. uderzenie psa w chwili, kiedy położy się na boku zmniejsza szansę jego ponownego położenia się na boku w podobnych warunkach.
3. negatywne wzmacniania, czyli takie wykonanie reakcji, które pozwala uniknąć przykrych, awersyjnych konsekwencji, co powoduje zwiększenie się prawdopodobieństwa powtórzenia tej reakcji w przyszłości (czynnik, którego pies pragnie uniknąć).
np. szarpanie psa na smyczy, gdy stoi, co powoduje jego siadanie w celu uniknięcia szarpania.
4. wygaszanie ujemne nazywane także pomijaniem, jeśli po wystąpieniu zachowania nie pojawiają się konsekwencje, które wystąpiłyby gdyby ta reakcja nie powstała. Z otoczenia zastaje usunięty czynnik, którego brak zmniejszy prawdopodobieństwo powtórzenia danego zachowania,
np. odwrócenie się i odejście od psa gdy ten skacze na właściciela, co zmniejsza prawdopodobieństwo ponownego skakania.

Najważniejsze jest to, by wygaszenie lub wzmocnienie były połączone w czasie – po wystąpieniu zachowania następuje wzmocnienie (lub wygaszenie) i w rezultacie zachowanie, które spowodowało miłe konsekwencje lub uniknęło niemiłych będzie się powtarzać
Należy pamiętać, że w szkoleniu psów wzmocnienie jest oddziaływaniem polegającym na podawaniu określonego bodźca skorelowanego z innym bodźcem lub reakcją. Wzmacnianie jest jednym z najważniejszych działań zwiększających podobieństwo pojawiania się pożądanych reakcji.
Wygaszanie natomiast jest to proces, w którym wyuczona wcześniej reakcja przestaje się pojawiać na skutek usunięcia czynnika wzmacniającego lub zaprzestania na jakiś czas podawania tego czynnika. Ciekawą rzeczą jest to, że na początku wygaszania, reakcja niepożądana może się nawet nasilić, lecz później stopniowo słabnie i wygasa.
Istnieje kilka sposobów, za pomocą których można wywołać pożądaną reakcję, niezależnie od tego, czy jest to reakcja znana dla psa, czy całkowicie nowa. Wyróżnia się kilka metod nakłaniania psa do wykonania pierwszej reakcji, tak aby można było ją wzmocnić:
– Jedna z nich jest zwiększanie motywacji. Polega na pobudzeniu do reagowania, co zwiększa prawdopodobieństwo, że jedna z reakcji będzie poprawna
– Inną metodą jest zmniejszanie zahamowań. W przypadku gdy pies nabył już umiejętność potrzebną do wykonywania poprawnej reakcji, lecz mimo odpowiednich warunków motywacyjnych jej nie wykonuje, możliwe jest, że reakcja ta jest zahamowana lub stłumiona.
– Kolejnym sposobem uzyskiwania zachowań jest strukturalizacja otoczenia. Polega to na wyeliminowaniu uwagi psa z elementów otoczenia i innych „szumów informacyjnych” a skoncentrowanie na istotnym dla ćwiczeń elemencie – np. skoncentrowaniu psa na przewodniku tak, że zewnętrzny ruch, dźwięki nie są dla niego istotne.
– Organizmy mogą uczyć się poprzez obserwowanie innych organizmów. W przypadku Nowofundlandów i szkolenia ratowniczego jest to skuteczna metoda – w przypadku szkoleń w których braliśmy udział kilka psów nie potrafiących wykonać pewnych ćwiczeń i nie wykonujących nawet prób, po kilku (w niektórych przypadkach i dłużej) dniach siedzenia i tylko obserwowania rozpoczęły wykonywanie tych ćwiczeń tak dobrze, jakby ćwiczyły to już wielokrotnie.

Behawioryści opracowali podstawowe procedury stosowania wzmocnień, które mówią o tym, jak często i w jakich warunkach dane zachowanie zostaje wzmocnione. Są to:
1. rozkład ciągły – polega na wzmacnianiu każdej poprawnie wykonanej reakcji. Innymi słowy za każde poprawnie wykonane ćwiczenie pies dostaje nagrodę.
2. rozkład o stałych odstępach czasowych – wzmacniana jest reakcja wykonana tylko po upływie stałego czasu od poprzedniego wzmocnienia;
3. rozkład o zmiennych odstępach czasowych – wzmacnianie pojawia się w różnych odstępach od poprzedniego wzmocnienia;
4. rozkład o stałych proporcjach – wzmocnienie pojawia się po stałej liczbie reakcji;
5. rozkład o zmiennych proporcjach – wzmocnienie pojawia się po pewnej liczbie reakcji, lecz liczba ta jest zmienna.

 

Uczenie się jest zazwyczaj szybsze, jeśli reakcja, której osobnik się uczy, będzie wzmacniana za każdym razem. Gdy już reakcja zostanie utrwalona, będzie bardziej odporna na wygaszenie, jeśli będzie nagradzana nieregularnie.
Różne rozkłady wzmocnień mogą być łączone w łańcuchy, w których dopiero wykonanie wymagań ostatniego rozkładu powoduje wzmocnienie.
Niezależnie od rozkładu wzmacniania czynniki wzmacniające, należy podawać szybko, aby były skuteczne. W przypadku długiego upływu czasu między ostatnią reakcją lub łańcuchem reakcji, efekt wzmocnienia zostaje całkowicie zaprzepaszczony.
Nagroda w przeciwieństwie do kary daje możliwość próbowania innych zachowań i ciągłego uczenia się. Pies nie boi się przewodnika i tego, że za złe zachowanie zastanie ukarany. Nagradzanie kontroluje zachowania, podobnie jak karanie, różnicą jest brak skutków ubocznych.
Oczywiście nie znaczy to, że należy zrezygnować całkowicie z narzędzia jakim jest karanie. W niektórych sytuacjach jest ono konieczne. Ale proszę pamiętać, że kara musi nastąpić natychmiast po złym zachowaniu, jednoznacznie kojarzyć się zwierzęciu z tym, że jest konsekwencją tego zachowania. Jak pisze Bob Bailey, który szkoli zwierzęta od kilkudziesięciu lat stosując głównie nagradzanie, karanie wymaga więcej doświadczenia, lepszego wyczucia czasu niż nagradzanie. Inny z behawiorystów (Sidman) twierdzi, że osobnik karany uczy się robić tylko to co konieczne, nie uczy się on niczego nowego.
Rodzaj nagród jest uzależniony od każdego psa indywidualnie, od rzeczy, które lubi i które stanowią dla niego nagrodę. Wszystko zależy od inwencji przewodnika, mogą to być nie tylko opisane wyżej motywacje ale i inne, dobrane do cech i charakteru szkolonego psa: zabawa z innym psem, zabawa z właścicielem lub innym właścicielem, pieszczoty, głaskanie, piłeczka, zabawka, spacer, bieganie po parku, wejście do wody, bieganie przy rowerze, możliwość powąchania ciekawego miejsca itp.

Reasumując – należy pamiętać, że podstawą szkolenia jest dobry kontakt właściciela z psem. Szkolenie pomaga w zbudowaniu takiej więzi. Pies rzadko, lub nigdy nie jest karany nie boi się przewodnika. Za dobre zachowania otrzymuje zapłatę w postaci nagród, więc kontakt z przewodnikiem sprawia mu przyjemność i dzięki temu jest chętny do współpracy

I tak w kilku zdaniach udało mi się opisać to, do czego latami inni dochodzili w teorii szkolenia psów – jest to oczywiście uproszczenie. Powyższy tekst tylko sygnalizuje problem.
Zainteresowanych odsyłam do literatury:

1. Fisher J. 2002: Dlaczego mój pies…? Galaktyka, Łódź
2. Kaleta T., Fiszdon K. 2002: Wybrane zagadnienia z genetyki i zachowania się psów. Wydawnictwo SGGW, Warszawa
3. Ostaszewski P. 1997: Zachowanie się organizmów wobec odroczonych wzmocnień. Wydawnictwo Instytutu Psychologii PAN, Warszawa
4. Skinner B. F. 1995: Zachowanie się organizmów. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa
5. Prymaka A. 2004: Szkolenie Klikerowe Psów. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego.
6. Waldoch B. 2002: Pozytywne szkolenie psów. D&D Sp. z o. o. Warszawa

Jacenty  Tekst pochodzi z strony Tyci i Zołzy www.tyciaizolza.prv.pl 

Zostaw Komentarz