Dogtreking – piesza turystyka z psem

Ideą tej aktywności, zaliczanej do sportów zaprzęgowych, jest wędrowanie piesze w towarzystwie psa. Pies i przewodnik tworzą jedną nierozerwalną drużynę.

Nierozerwalność osiąga się dzięki:

– stosowaniu specjalnej uprzęży,

– więzi istniejącej między psem i przewodnikiem.

Do uprawiania pieszej turystyki z psem nadają się wszystkie rasy, w tym zakresie nie ma żadnych ograniczeń. Ważne, żeby wyprawy  tak zaplanować, by były dostosowane do wydolności i możliwości psa i przewodnika.

Nie ma też żadnych ograniczeń, co do dystansów i ukształtowania terenu. Zawsze trzeba zachować rozsądek. Nasz  nowofundland nie będzie wspinał się z nami po skałkach w Tatrach, ale to chyba jedyne miejsce, gdzie nie będzie w stanie z nami pójść.

Dogtreking będąc dyscypliną sportową, różni się od długich spacerów z psem tym, że odbywa się z góry zaplanowaną trasą, natomiast trasa zwykłego spaceru jest z reguły nieplanowana i krótsza. W dogtrekingu przewodnik powinien być połączony z psem specjalną amortyzowaną linką, choć przy nowofundlandach, według mnie, jest to raczej niekonieczne. Do uprawiania dogtrekingu należy podejść tak, jak do uprawiania każdego innego sportu, choćby w formie rekreacji. Nawet jeśli sami nie uprawiamy turystyki wyczynowo, to jednak pies musi być przygotowany do tej formy wypoczynku, a co za tym idzie powinien być poddawany treningom nawet poza sezonem wypraw, treningom niekoniecznie tylko marszowym. Może to być równie dobrze pływanie, do którego nowofundlandy mają szczególne predyspozycje. Efektem naszych zabiegów będzie to, że po jesienno-zimowym okresie lenistwa nasi ulubieńcy zbytnio się nie zaokrąglą skutkiem, czego mogłyby stracić kondycje.

Niewytrenowany człowiek, który okazjonalnie wybierze się na 30 km wycieczkę po górach nie dojdzie do celu, nie da rady, tak samo jest z psem.

Zachęcam wszystkich, a szczególnie lubiących spędzać wolny czas na wędrówkach, do wysiłku przygotowania swego psa tak, by mógł być on towarzyszem naszych wycieczek dostarczających  niezapomnianych chwil.

Długość oraz stopień trudności trasy powinny być dostosowane do wieku najmłodszego psa i najstarszej osoby, które biorą udział w marszu. Nowofundlandy można zabierać na wielogodzinne wycieczki, a nawet wielodniowe rajdy, z tym, że dzienna marszruta powinna kończyć się na tyle wcześnie, by dać psu czas do zregenerowania sił na następny dzień wycieczki. Dorosły, zdrowy i wytrenowany nowofundland w przeciętnie trudnym terenie jest w stanie pokonać dziennie ok. 6 godzin marszu. Ale na długie i trudne wycieczki mogą chodzić tylko dorosłe psy i osoby o dobrej kondycji. Dla zwierząt młodszych trasy powinny być krótsze i łatwiejsze, żeby nie obciążać ich organizmu.

Wyposażenie:

  1. Specjalna uprzęż, dzięki której istnieje stały kontakt przewodnika z psem.
  2. Jeśli nie mamy uprzęży, można wyposażyć psa w obrożę typu dławika zaciskowego najlepiej z taśmy, która jest odporna na zmoczenia, nie wyciera futra na szyi, długą mocną smycz, oczywiście można też używać dobrze dopasowane szory typu guard (nigdy szorów pociągowych).
  1. Juki – plecak dla psa – jest to dobrze dopasowany i dostosowany do wielkości psa pas z dwoma torbami, które znajdują się po jego bokach. Juki muszą być dobrze wyważone, nie mogą obcierać zwierzęcia, nie mogą się przesuwać, powinny być stosunkowo lekkie, mogą być wytworzone z wielu materiałów: skóry, brezentu itp.
  2. Miska na wodę (może być składana turystyczna z materiału).
  3. Pojemnik z czysta woda pitną dla psa.
  4. Apteczka dla psa.
  5. Książeczka zdrowia psa.
  6. Szczotka lub grzebień dla psa do wyczesywania ew. „wkręconych” w sierść nasion, itp.
  7. Wyposażenie turystyczne przewodnika – odpowiednie ubranie, buty, picie, jedzenie, mapy, latarka, kompas, apteczka, dokumenty itp.
  8. Lekkostrawne, ale kaloryczne jedzenie dla psa, jeśli wybieramy się na kilkudniowa wycieczkę.

Pies, który ma wędrować szlakami turystycznymi ze swoim przewodnikiem musi być:

–    posłuszny i karny, musi reagować na komendy przywołujące typu „do mnie”, noga”;

–    prawidłowo i spokojnie chodzić na smyczy i bez smyczy, nie szarpać;

–   umieć zatrzymywać się, siadać i warować na komendę;

–   powinien zostawać sam bez przewodnika na komendę;

–  nie może być nadpobudliwy czy strachliwy;

–  nie może zbyt spontanicznie reagować na obcych, skakać na nich, żywiołowo podbiegać, szczekać a tym bardziej reagować agresywnie w stosunku do napotkanych osób i zwierząt;

–    psa trzeba zabezpieczyć przed kleszczami;

–   musi być on zaszczepiony szczególnie przeciw wściekliźnie, leptospirozie, ale i innym chorobom zakaźnym;

–   musi być w dobrej kondycji, nie może kuleć, nie może mieć żadnych ran, na wycieczki nie należy zabierać suk w ciąży.

Zasady, których trzeba przestrzegać:

1.      Wędrujemy tylko szlakami turystycznymi lub w terenie dobrze poznanym.

2.      Unikamy samodzielnych wypraw z psem, w grupie lub z osobą towarzysząca jest bezpieczniej.

3.      Omijamy parki narodowe, do których pies nie ma wstępu.

4.      W rezerwatach przyrody prowadzimy psy na smyczy.

5.      Pilnujemy by pies nie przeszkadzał innym turystom, których spotkamy na szlaku.

6.     Dość często poimy psa (nie pozwalamy mu pić z kałuż).

7.      Nie karmimy psa w czasie wycieczki.

8.      Nie zmuszamy go do wysiłku ponad jego siły – po pierwsze musimy znać wydolność naszego psa i do niej dostosować długość wycieczki, tempo marszu i trudność trasy.

9.      Robimy odpoczynki szczególnie w tedy, kiedy zauważymy u psa oznaki zmęczenia (pies często się zatrzymuje, ziaja, nie ma ochoty do dalszego marszu), w takiej sytuacji pozwalamy psu tak długo odpoczywać aż nie odzyska on ochoty do dalszego wysiłku. Jeśli oznaki zmęczenia powtarzają się, pies ma trudności ze zregenerowaniem sił musimy zrezygnować z dalszej wycieczki i jak najkrótszą trasą, robiąc częste przystanki wracamy do domu.

10.  Planujemy wędrówki w odpowiedniej porze roku, nie w czasie upałów ani dużych mrozów (najodpowieniejsza temperatura : od +5 do + 20 st.C).

Do długich pieszych wycieczek szczególnie w terenie górskim nie tylko my musimy się przygotować, ale przygotowany musi być tez nasz pies.

 

Przygotowanie wstępne – praca ze szczeniętami i juniorami do ukończenia przez nie 1 roku.

W tym wieku skupiamy się przede wszystkim na prawidłowym rozwoju psycho – fizycznym naszego podopiecznego. Chodzi tu o odpowiednie żywienie, utrzymanie psa w prawidłowej masie, profilaktykę weterynaryjną, jego socjalizację oraz szkolenie w zakresie posłuszeństwa.

Pomocne jest uczestniczenie w zajęciach „psiego przedszkola” a później w zajęciach PT i wszelkich spotkaniach integracyjnych z psami tej samej czy różnych ras.

W tym wieku duże znaczenie ma też odpowiednie dawkowanie ruchu. Młode nowofundlandy ze względu na swój szybki wzrost oraz długi okres rozwoju układ ruchu muszą być poddane ćwiczeniom motorycznym w sposób szczególnie rozważny. Młode szczenię nie może wychodzić jeszcze na długie spacery, biegać za rowerem, pokonywać przeszkód. Najlepszymi ćwiczeniami kondycyjnymi w tym wieku, ale i później jest pływanie i zabawy w wodzie. Młodzież może uczestniczyć w coraz dłuższych spacerach, w zmiennym terenie, pływać, uczestniczyć w kursach pracy w wodzie, kursach PT – to zupełnie wystarczy.

Juniory można też przyzwyczajać do noszenia juków. Na początku zakładać je na chwilę prowadząc psa na krótkie spacery bez obciążania toreb, po jakimś czasie można wkładać do nich lekkie przedmioty. Trzeba zawsze pamiętać, aby obie torby były wyważone.

Praca ze starsza młodzieżą (12-24 miesięczną)

W tym wieku nadal rośnie i rozwija się aparat ruchu i trzeba pracować nad jego prawidłowym rozwojem szczególnie chodzi tu o nieobciążanie stawów natomiast wyrabianie umięśnienia psa.

Roczne nowofundlandy można zabierać na coraz dłuższe spacery, w zmiennym terenie i przy zmiennych warunkach atmosferycznych.

Nadal kontynuujemy ćwiczenia z jukami z obciążeniem.

Praca z psami dorosłymi

Nowofundlandy o wpełni ukształtowanym układzie ruchu mogą być zabierane na wielogodzinne wycieczki w bardzo trudnym nawet terenie. Oczywiście pod warunkiem, że nie organizujemy im takiej przyjemności okazjonalnie np. przy okazji krótkich urlopów. Pies, który ma uprawiać z nami turystykę pieszą musi być w dobrej kondycji, musi być przyzwyczajony do ruchu, zmiennej pogody.

Oprócz marszy, dłuższych spacerów bardzo dobrze, jeśli pies może korzystać też z innej formy wysiłku fizycznego – naprzemiennie – pływać, pracować w wodzie, maszerować, ciągnąć wózki itp.

Po powrocie z wycieczki, poimy psa do woli. Natomiast nie wolno od razu go karmić. Musi on odpocząć.

Często zdąża się, że zmęczony pies śpi nawet kilka godzin – to nic – dajmy mu jeść jak się obudzi. W zasadzie nie ma potrzeby żywienia psa karmą wysokoenergetyczną, chyba, że wymaga tego stan psa (pies ma szybką przemianę materii, jest chudy, jest bardzo aktywny itp.), Ale jeśli jest psem w normalnej kondycji a mamy zamiar częściej zabierać go na wycieczki lepiej dać mu porcje karmy wysokoenergetycznej niż większą porcję karmy bytowej.

Małgosia i Sławek Nowak

Zostaw Komentarz